top of page

Ceremonia wejścia w dorosłość: Zamiast rad, podaruj swoje doświadczenie

Zdjęcie autora: donataizdebska
donataizdebska
12 lip
1 minut(y) czytania

Wierzę, że…

Dorosłości nie można nikogo nauczyć. Można jedynie podzielić się własnym doświadczeniem i zaufać, że drugi człowiek wybierze z niego to, co jest dla niego ważne.


Istota

Tworząc tę ceremonię, zależało mi na czymś więcej niż pięknym wydarzeniu. Chciałam stworzyć przestrzeń, w której młody człowiek może poczuć zaufanie i szacunek dla własnej drogi.


Wierzę, że wejście w dorosłość nie potrzebuje instrukcji. Potrzebuje obecności ludzi, którzy dzielą się swoim doświadczeniem, a jednocześnie pozostawiają przestrzeń na własne wybory.

Najważniejsze przejścia w życiu nie polegają na tym, że ktoś pokazuje nam kierunek. Polegają na tym, że czujemy, iż możemy wyruszyć własną drogą.



Historia

Osiemnaste urodziny stały się inspiracją do stworzenia ceremonii przejścia – doświadczenia, które miało zatrzymać na chwilę czas i z uważnością uhonorować moment wejścia w dorosłość.


W centrum kręgu stanęła młoda osoba. Wokół niej zgromadzili się bliscy – rodzina i przyjaciele. Każdy z nich został zaproszony do podzielenia się jedną historią ze swojej drogi. Nie radą. Nie wskazówką, jak żyć. Własnym doświadczeniem, które coś zmieniło, czegoś nauczyło lub pozwoliło spojrzeć na dorosłość z innej perspektywy.


Nie było gotowych odpowiedzi ani recept na życie. Były różne historie, złożone jako dar. Osoba, dla której powstała ceremonia, sama decydowała, czego chce wysłuchać i co – jeśli cokolwiek – zabierze ze sobą.


Ceremonię zamknęło symboliczne przejście przez ścieżkę utworzoną przez bliskich. Nikt nie prowadził za rękę. Był to znak, że od tego momentu każdy człowiek wybiera swoją drogę samodzielnie, mając jednocześnie wokół siebie ludzi, którzy wspierają, ale nie odbierają wolności.


Komentarze


  • Linkedin
  • Facebook

© by Donata Izdebska

bottom of page